Rzut moneta i powtórzony mecz.
Włochy 1968, Belgia 1972
Do finału rozgrywanych we Włoszech mistrzostw 1968 roku awansowała drużyna gospodarzy oraz zespół Jugosławii. O tym, że włosi dostali się do finału zadecydował rzut moneta – mecz z reprezentacja ZSRR zakończył się bezbramkowym remisem. Mecz przyciagnał na stadion olimpijski w Rzymie 85 tysięcy widzów, nie poznali oni jednak zwycięzcy turnieju. Na prowadzenie dzięki bramce Dzajicia w 39 minucie wysunęła się Jugosławia. Drużyna skutecznie broniła się aż do 80 minuty, kiedy wyrównujacego gola zdobył Domengini. Dogrywka nie przyniosła zmiany rezultatu, konieczne okazało się zatem rozegranie dodatkowego meczu. Dwa dni pózniej zespoły zmierzyły się po raz kolejny, przy niemal dwukrotnie mniejszej liczbie widzów. Bramki Rivy w 12 minucie i Anastasiego w 31 dały gospodarzom upragnione zwycięstwo.
Żadnych watpliwosci co do tego, kto zasłużył na mistrzowski tytuł nie było cztery lata pózniej. Niemcy zasłużenie pokonali reprezentację ZSRR 3:0, a bramki zdobywali Muller (27 i 58 minuta) oraz Wimmer (52 minuta). Mecz rozgrywany był na słynnym stadionie Heysel, na którym 11 lat pózniej doszło do tragedii podczas finałowego pojedynku Pucharu Europy pomiędzy Liverpoolem i Juventusem.